Kto pracuje w zespołach ratownictwa medycznego?

Dzisiaj słuchając wiadomości w jednej z polskich stacji radiowych, krew zmroziła mi się w żyłach. Podano informację, że karetka pogotowia uległa wypadkowi. Pacjent nią przewożony zmarł. Sytuacja smutna,  ale to nie jest jedyna wiadomość, która mną wstrząsnęła. Otóż poinformowano społeczeństwo, że karetką jechał kierowca, lekarz oraz sanitariuszka. Jeśli ktoś nie jest w temacie, to wyjaśniam, że albo jednostka odpowiedzialna za ten zespół ratownictwa medycznego nie dopełniła obowiązku ustawowego albo redaktor podający informacje (lub jego informator) nie mają zielonego pojęcia o funkcjonowaniu systemu ratownictwa. Chodzi o to, że zgodnie z Ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym z 2006 roku, w zespole ratownictwa medycznego muszą pracować przynajmniej trzy osoby z wykształceniem medycznym (zespół specjalistyczny, przykładowy skład: lekarz, pielęgniarka, ratownik medyczny) lub przynajmniej dwie osoby z wykształceniem medycznym (zespół podstawowy, przykładowy skład: ratownik medyczny, ratownik medyczny). Po przeanalizowaniu kolejnych doniesień odnośnie tej sytuacji, okazało się że osoba przekazująca informację nie rozróżnia zawodu ratownika medycznego oraz pielęgniarki od zawodu sanitariusza (który nie jest zawodem medycznym). Warto pamiętać, że o podstawach funkcjonowania systemu ratownictwa medycznego oraz współpracy z nim świadków zdarzenia naucza się w najprostszych szkoleniach z pierwszej pomocy


Przekaż dalej na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Wykop

5 przemyśleń nt. „Kto pracuje w zespołach ratownictwa medycznego?

  1. Tak, to prawda że społeczeństwo nie zna podstaw funkcjonowania systemu. Czasami nawet ludzie dziwią się że przyjeżdża karetka pogotowia a raownicy podają jakies leki…

  2. Szkoda tylko, że nie wszyscy zdają sprawę, że Państwowe Ratownictwo Medyczne działa na podstawie kontraktów podpisywanych przez samozatrudniających się w jednoosobowych firmach ratowników, pracujących po 320 godzin miesięcznie w dwóch różnych miejscach… tu jest chory system, a nie czy on nazywa się ratownik, sanitariusz czy jakkolwiek inaczej.

    1. Problem pracy w wymiarze ponad 300 godzin dotyczy nie tylko ratowników medycznych i nie tylko w systemie ratownictwa medycznego. Jest to problem całej służby zdrowia. Dopóki ratownictwo medyczne będzie działało na zasadach udziału i wygrania konkursu, sytuacje nie ulegnie poprawie. A co do zawodu ratownika medycznego, to zdarza się tak, że po dotarciu na miejsce zespołu podstawowego pada pytanie „a gdzie jest lekarz”. Nadal wielu wzywających się dziwi, nie wiedzą jakiego rodzaju pomocy może udzielić zespół ratownictwa medycznego. Ale tak jak już pisaliśmy nie raz jest to problem niewiedzy dotyczący ogólnie pierwszej pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.